Lanckorona

Lanckorona jest cicha i spokojna. Swój urok zawdzięcza niezwykłemu położeniu na stoku Lancokorońskiej Góry (544m npm). Roztaczają się stąd rozległe widoki na całą okolicę. Miejscowość zachowała układ urbanistyczny w stanie niezmienionym od XIVw., czyli od czasu otrzymania praw miejskich. Historia Lancorony jest jednak dłuższa, sięga XIIw., gdy sprowadzili się tu osadnicy niemieccy. Pozostała po nich nazwa (z niemieckiego Lanckoron – koronna ziemia), od której pochodzi nazwisko słynnego w dziejach Polski roku Lanckorońskich.

Na przełomie XII i XIII wieku na szczycie Góry Lanckorońskiej powstał niewielki gródek strażniczy a pod nim osada usytuowana na stromym zboczu. Istotny wpływ na rozwój Lanckorony miał Kazimierz Wielki, który zarządził budowę murowanego zamku w miejscu gródka. Twierdza miała za zadanie strzec granicy ze Śląskiem i drogi do Krakowa.

Dokładna data budowy zamku nie jest znana, ale wiadomo, że istniał już, gdy w roku 1336 król ufundował kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. O ile po zamku pozostały jedynie skromne ruiny, to kościół zachował się do dziś – znajduje się w odległości 50 metrów od rynku.

Rok 1366 przyniósł kolejne ważne dla Lanckorony wydarzenie: dotychczasowej osadzie zostały nadane prawa miejskie, a wraz z nimi liczne przywileje dla mieszkańców. Również król Władysław Jagiełło doceniał obronne położenie lanckorońskiego zamku oraz dynamiczny rozwój miasta. Za panowania władcy, w 1410r. Lanckorona stała się siedzibą starostwa niegrodowego. Przez następne stulecia miasto, nadal będące królewszczyzną, znajdowało się w rękach starostów z wielu sławnych rodów: m.in. Lanckorońskich, Zebrzydowskich, Czartoryskich, Myszkowskich, Wielopolskich. W 1655r. dotarli tu Szwedzi. Spalili część domów i zajęli zamek. Jak zeznawali lankorońscy mieszczanie, najeźdźcy spalili 79 domów, 23 stodoły ze zbożem oraz jatki rzeźnicze, pikarskie i szewskie. Szwedów przepędził podstarości lanckoroński Jan Zarzecki na czele oddziałów partyzanckich. Kolejne niepokoje nękały Lanckoronę w czasie Konfederacji Barskiej. Zamek opanowali konfederaci pod przywództwem Maurycego Beniowskiego i stąd robili wypady przeciw wojskom rosyjskim. To właśnie wtedy zamek popadł w ruinę, podobnie jak miasto które – już po pierwszym rozbiorze Polski w 1772r. – znalazło się w granicach zaboru austriackiego. Udręczone działaniami zbrojnymi padło także ofiarą płomieni – w roku 1868 wybuchł wielki pożar, który doszczętnie strawił większość budynków. Po tym zdarzeniu przystąpiono do odbudowy miasta według starego planu. Tak powstało z popiołów dzisiejsze miasteczko z najbardziej pochyłym i najwyżej położonym rynkiem w Polsce, który otaczają zabytkowe, drewniane domy. Zabudowa na rynku przetrwała bez uszczerbku ponad wiek.

Lankoroński rynek, przy którym zachowała się XIXw. architektura drewniana, to prawdziwa perełka, a zarazem jedno z wielu pięknych miejsc, które warto odwiedzić. Drewniane domy, wąskie uliczki i szczególny układ urbanistyczny sprawiają, że można poczuć się tu jak w skansenie. W większości domów (z lat 1868-1872) w rynku rzucają się w oczy z rozmachem zaprojektowane dachy z gontów, a także z papy i blachy, tworzące szerokie, nawet dwumetrowe okapy nad fasadami. Okapy przydawały się najbardziej w czasie jarmarków, kiedy mieszczanie wystawiali na sprzedaż towary. Szerokie wrota po bokach fasad od strony rynku służyły dojazdowi załadowaną furą na podwórze, które przy ciasnej zabudowie było dostępne tylko z tej strony. Domy nie przylegają do siebie ściśle, jak zwykle to bywa na starych rynkach. Pozostawione między nimi przejścia, zwane miedziuchami, miały zapobiegać rozprzestrzenianiu się pożaru.

Dzięki pięknemu położeniu i zabytkowej zabudowie Lanckorona zyskała wielu miłośników wśród artystów. Mieszkał tu m.in. Marek Grechuta. Obecnie odbywają się tutaj liczne plenery malarskie, wystawy i różne imprezy m.in. grudniowy jarmark Anioł w Miasteczku (o Lanckoronie mów się nawet „miasto aniołów”).

Informacje praktyczne:

– wieś Lanckorona położona w Beskidzie Makowskim 35 kilometrów od Krakowa

– do ruin zamku prowadzi droga za kościołem; wstęp bezpłatny

28 września 2014r.