Łódź

Na początku XIXw. Łódź tworzyło zaledwie sześćdziesiąt chałup, stodoły i dwustu mieszkańców.

Rajmund Rembliński, Stanisław Staszic i inni myśleli, jak Polskę podnieść z upadku. Sprzyjały im: okres ponapoleoński i bariera celna między Rosją a Niemcami. Miasto było wtedy w zaborze rosyjskim. Postanowiono z tego zrobić użytek. Łódź stała się przykładem celowego, świadomego tworzenia miasta przemysłowego w amerykańskim stylu. Wytyczono rynek, zbudowano pierwsze murowane budynki – ratusz i kościół. Zaproszono rękodzielników, którzy wegetowali po stronie niemieckiej. Ich praca w Niemczech, po wprowadzeniu tam maszyny parowej, stała się niekonkurencyjna, bo ich sukno było droższe niż fabryczne. W Łodzi otwarto przed nimi pole do działania.

W 1820r., kiedy zdecydowano, że to będzie miasto przemysłowe, Łódź liczyła 700 mieszkańców. Sto lat później było ich ponad pół miliona.

W połowie XIXw. mieszkali tu Polacy , Żydzi, Czesi, Francuzi, Niemcy, Rosjanie. Były tu firmy chińskie, ormiańskie. To się wydawało naturalne, nikogo nie dziwił człowiek o innej barwie skóry, kroju oczu czy mówiący innym językiem.

Specyfiką przemysłu łódzkiego było lokowanie zakładów w mieście i budowanie w pobliżu osiedli dla pracowników. Tuż obok stały wille właścicieli. O fabrykantach dziewiętnastowiecznej Łodzi mówiło się, że im bardziej hałasowały ich zakłady, tym lepiej sypiali.

Ludwik Geyer sprowadził do Łodzi pierwszą maszynę parową. W 1839r. ruszyła jego fabryka, z powodu białych tynków nazwana Białą Fabryką. Mimo upadku miejsce Geyera wśród twórców przemysłowej Łodzi jest bardzo ważne. Był pionierem w działaniach przemysłowych, pokazał, jak się tworzy bawełnianą fortunę. Zbudował z synami nie tylko fabryki, domy dla robotników, wille fabrykanckie, ale przede wszystkim swoim przykładem zaczął budować legendę miasta, w którym można zdobyć fortunę własnymi rękami – Ziemi Obiecanej.

Wkrótce najpotężniejszym człowiekiem w Łodzi stał się Karol Wilhelm Scheibler. Był twórcą imperium przemysłowego, prowadził szeroką działalność społeczną. Rodzina Scheiblera również po jego śmierci łożyła wielkie sumy na budowę szkół, szpitali, kościołów, otwierała przyszkolne biblioteki i świetlice. Za 150 tysięcy rubli wybudowano pierwszy przyfabryczny szpital z apteką, gdzie pracownicy i ich rodziny mogli leczyć za darmo (obecnie szpital im. K. Jonshera).

Konkurent Scheiblera, Izrael Kalmanowicz Poznański, jako kilkunastoletni chłopak zbierał szmaty. W 1852r. przejął od ojca prowadzenie rodzinnej firmy kupieckiej i zaczął poszerzać jej działalność. Skupował działki przy ul. Ogrodowej, gdzie zbudował swoje imperium. Kiedy umarł w 1900r. jego majątek wynosił 11 milionów rubli.

Początkowo Poznański znany był jako bezwzględny wyzyskiwacz, jednak pod koniec życia zaangażował się w działalność charytatywną, zakładał sierocińce, szkoły dla biednych i szpitale. Łódź zawdzięcza mu również pałace, które wybudował dla siebie i swoich dzieci. Podobnie jak Scheibler stworzył dzielnicę fabryczną z osiedlem robotniczym,, szpitalem, szkołą i sklepami.

Karol Scheibler zwany był ”kulawym diabłem” ponieważ wszystko, czego tknął, zamieniało się w złoto. Podejrzewano go o zmowę z siłami nieczystymi. Poznański chciał przyćmić niemieckiego konkurenta. Planował zbudowanie większego niż scheiblerowski kompleksu przemysłowo-mieszkalnego i w tym celu podjął współpracę z architektem miejskim Hilarym Majewskim. Podobno, gdy Majewski zapytał Poznańskiego, w jakim stylu ma być budowany pałac, ten oburzony krzyknął: Co znaczy, w jakim?! W każdym!

Pałac wielokrotnie rozbudowywany i modernizowany, dziś można powiedzieć, że istotnie jest w każdym stylu (dominują jednak związki z architekturą francuską, dlatego jest nazywany łódzkim Luwrem).

Łodzianie mawiają, że w swoim mieście mają najwięcej pałaców i największe grobowce w Europie. Manufaktura to największa na świecie zrewitalizowana powierzchnia industrialna. Na każdej cegle Manufaktury wyryte są trzy litery: I.K.P. – inicjały Izraela Kalmanowicza Poznańskiego, materialna pamiątka fabrykanckiej fortuny.

31 sierpnia 2014r.