tradycja ślubna w Tadżykistanie

Podczas pobytu w Tadżykistanie trafiłam do miejsca, które poza atrakcjami turystycznymi okazało się destynacją niemal rytualną dla dopiero co zawartych małżeństw – jedna za drugą podjeżdżały tutaj „limuzyny” ślubne, z których wysypywały się: Para Młoda i ich goście, którym przygrywała orkiestra do tańca. W ciągu tych kilku godzin spędzonych w Hissor miałam okazję obejrzeć kilkanaście Par Ślubnych. I już to samo w sobie było dla mnie niezwykłe: większość Tadżyckich Młodych Panien było ubranych w białe ale tradycyjne suknie ślubne. Twarz miały przesłoniętą „nieprześwitującym” welonem, a głowę cały czas spuszczoną. Taka tutejsza ślubna tradycja.

Wszystkie Młode Pary zachowywały się jednakowo. Po opuszczeniu limuzyny ślubnej Para Młoda podążała pod komunistyczny pomnik o dziwnym kształcie. Jako, że Panna Młoda miała ograniczoną widoczność była właściwie tam pomału prowadzona  przez kobietę (świadkową?) z prawej strony i przez mężczyznę (Pana Młodego? lub świadka?) z drugiej strony. Gdy dotarli już pod pomnik następował moment, w którym goście robili sobie zdjęcia z Parą Młodą czasem nawet Panna Młoda odsłoniła twarz i dumnie prezentowała swoją biżuterię ślubną. Po około 5 minutach welon ponownie zostawał nałożony i Panna Młoda pomału odprowadzona do samochodu. Wszystko to odbywało się do granej na żywo muzyki, do której goście ochoczo podrygiwali.

Na kilkanaście Par tylko 2-3 Panny Młode miały „europejskie” suknie ślubne. Te z kolei pary (nie wiem czy to ma coś wspólnego z samą suknią 🙂 wolały raczej iść w kierunku bramy twierdzy lub nawet na teren twierdzy. Ale i tu przygrywała orkiestra a goście z radością tańcowali.

Tradycje ślubne w Centralnej Azji są dość okrutne dla kobiet. W pobliskim Kirgistanie w którym byłam już dwukrotnie praktykowana jest stara tradycja małżeńska. Tam nadal porywa się dziewczyny na żony (obce dziewczyny spotkane zupełnie przypadkowo) – wciąga się dziewczynę do samochodu i odjeżdża. Mimo, że kobiety w dzisiejszych czasach nie akceptują tej tradycji, nadal co 5 małżeństwo zawierane jest w ten sposób. Rzadko kiedy kobiety bywają szczęśliwe w takich małżeństwach. Jakże trudno zmienić jest jednak stare obyczaje…

Nie wiem czy tak też jest w Tadżykistanie, ale spotkałam się z dziwnymi komentarzami ze strony Tadżyków. Nie mogli zrozumieć, że nie jestem mężatką.

– Tutaj – mówili – to nie było by możliwe. Już w wieku 18 -19 lat jakiś chłopak by Cię wziął.

Czy mieli na myśli porwanie? Tego nie wiem.

25 sierpnia 2012r.